środa, 10 sierpnia 2016

renata

Hej!

Ach, co to były za zdjęcia... :) Uwielbiam taki klimat na sesji, kiedy modelka jest wyluzowana w stu procentach i między nią, a obiektywem nie ma żadnych barier (nawet jeśli odstresowanie się zajęło małą chwilę). Po spotkaniu z Renatą dostałam takiego kopa motywacyjnego, że miałam ochotę od razu lecieć na kolejne zdjęcia <3 Mogłabym dzień w dzień pracować z takimi ludźmi :)
Przypominam - przygarnę chętne osoby na zdjęcia, wystarczy się ze mną skontaktować :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz